Press "Enter" to skip to content

Klaudia Jachira gratuluje wandalom. Obraz dziecka w łonie matki utrudnia najwyraźniej walkę o rząd dusz

Billboardowa akcja Fundacji Nasze Dzieci, pokazująca nienarodzone dziecko w łonie matki, które przybrało kształt serca, od kilku miesięcy wzbudza wściekłość lewicy.

Akcja wystartowała w listopadzie i chyba nie ma nikogo, kto nie znałby czy nie widział tych plakatów. Fundacja Nasze Dzieci – Edukacja, Zdrowie, Wiara, której prezesem jest Mateusz Kłosek, dosłownie zalała Polskę tymi plakatami.

Wzmożenie posłów Lewicy

Obok tej akcji nie mogą przejść spokojnie politycy lewicy.

Fundacja prowadzi kampanię wymierzoną w prawo do przerywania ciąży, pewnie kojarzycie billboardy, które są niestety wszędzie — oburzał się w sieci poseł Lewicy, Maciej Gdula, który domagał się, by reklamy Fundacji Nasze Dzieci zniknęły z krakowskich autobusów.

Głos w sprawie plakatów zabierał także inny poseł Lewicy, Krzysztof Śmiszek. Polityk publikował czas jakiś temu na TT zdjęcie plakatu z dopisanymi hasłami. Do słowa: „Jestem” dodano: „LGBT”, a do słowa „Ufam” dodano: „że mnie zaakceptujesz”. Całość poseł opatrzył komentarzem: Po napisaniu kilku słów na tych paskudnych billboardach, okazują się nie być takimi złymi 🙂

Wszyscy też pamiętam agresję i furię uczestników demonstracji, popierających aborcję. Nośniki w centrum Warszawy z wizerunkiem nienarodzonego dziecka niszczono z niebywałą agresją. Suchej nitki na akcji nie zostawia tzw. Strajk Kobiet.

W wielkim skrócie, to podprogowa reklama katolickich fanatyków i profaszystowskich, antydemokratycznych i antyunijnych środowisk na czele z Kają Godek, Robertem Bąkiewiczem i jego Strażą Narodową oraz Grzegorzem Braunem. Skierowana nie tylko przeciw kobietom, ale także wrogo nastawiona wobec WOŚP. Serce to był zawsze symbol Wielkiej Orkiestry — pisały feministki z gliwickiego oddziału SK.

Świeżo doszło do zniszczenia plakatów we Wrocławiu. Nieznani sprawcy farbą dopisali hasła związane m.in. z LGBT. Wandalom pogratulowała posłanka KO Klaudia Jachira.

Gratuluję odważnym, m.in. wrocławskiej grupie Nocne Marki pomysłowej akcji przerabiania antyaborcyjnych billboardów. Dzięki odrobinie kreatywności te ponure, propagandowe gnioty nabierają zupełnie nowych znaczeń. Zamiast wykluczającej agitacji plakaty stają się nośnikami tolerancji, mówią o prawie do wyboru i zwracają uwagę na nasze prawdziwe problemy — napisała posłanka.

Nienawiść, która budzi zdumienie

Ta nienawiść wobec wizerunku dziecka w łonie matki budzi zdumienie. Przecież to piękna prosta prawda. Te szaleńcze ataki przypominają historię z Francji, związaną z niechęcią wobec publikacji uśmiechniętego wizerunku dzieci z Zespołem Downa. Kilka lat temu najwyższy organ sądownictwa administracyjnego we Francji – Rada Stanu – uznał, że zezwolenie na publikacje uśmiechniętych twarzy osób z Trisomią 21 jest niewłaściwe, ponieważ takie wyrażanie szczęścia „prawdopodobnie narusza spokój sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów”. Awantura o uśmiechnięte dzieci wybuchła w 2014 roku. Wówczas w kilku francuskich stacjach telewizyjnych ukazał się klip pod tytułem „Dziękuję ci, mamo”. Materiał nakręcony był z okazji Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa i był podziękowaniem chorych dzieci za życie. Francuskie władze, powołując się na skargi telewidzów o rzekomo „szokującym” charakterze klipu, zdecydowały o zakazie jego emisji. Po odwołaniu od zakazu, Rada Stanu utrzymała go.

Podobny zakaz względem plakatów marzyłby się za pewne wielu przedstawicielom polskiej lewicy. Obraz dziecka w łonie matki kole widać w wiele sumień i utrudnia walkę o rząd dusz.

Dorota Łosiewicz
/wpolityce.pl/

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »