Press "Enter" to skip to content

Piwowarczyk: Walka z Kościołem i cywilizacją łacińską. Odcinek 42: Skutki rewolucji francuskiej – fakty i mity; część II

Dotychczas dziedzictwo rewolucji we Francji i w Europie ujmowane było w podręcznikach z reguły jako tryumfalny marsz ideologii i dokonań praktycznych. Rewolucję francuską uznaje się za wydarzenia epokowe, formułujące program ideologii liberalno-lewicowo-egalitarnego świata XIX i XX wieku. Oddziaływanie rewolucji francuskiej na współczesnych i potomnych było ogromne i generalnie przyspieszyło procesy społeczne i polityczne. Rewolucja francuska zrealizowała przed XX wiekiem najkrwawszy przewrót polityczny w kręgi cywilizacji zachodnioeuropejskiej, dostarczając motywów, wzorów i doświadczeń. Skutki rewolucji można podzielić na cztery dziedziny, to jest: skutki polityczne, ekonomiczne, społeczne i kulturowo-ideologiczne.

22 IX 1792 roku dokonano zmiany ustroju politycznego państwa z monarchii konstytucyjnej (rok wcześniej wprowadzonej na miejsce absolutnej) na ustrój republikański. Do władzy dopuszczono burżuazję, zniesiono przywileje stanowe, usunięto więzy feudalne. Utorowano w ten sposób drogę do kapitalizmu. Równość obywateli wobec prawa nie była jednak równoznaczna z równością praw. Wykształciły się pojęcia narodu i patriotyzmu. Wprowadzono powszechną służbę wojskową. Poniesiono też olbrzymie straty w ludziach, sięgające kilkuset tysięcy ofiar. Wprowadzono maksymalne ceny na podstawowe produkty, jak i kartki upoważniające do otrzymania chleba. Zniszczeniu uległy całe połacie kraju i liczne dobra kultury, zwiększył się też obszar biedy i nędzy.

Po rewolucji ludziom zostały piękne idee wolności, równości i braterstwa. Jednak nie mają oni pojęcia, jak postępować, gdy zostali pozbawieni środków do życia. Za cenę czego, wolności? Tylko co to za wolność, która skazuje ich na śmierć nawet za wiarę w Boga? Następstwem rewolucji francuskiej są wydarzenia nie tylko we Francji i krajach europejskich, lecz również w Ameryce Łacińskiej, gdzie ruchy rewolucyjne przeciw Hiszpanii i Portugalii miały charakter laicko-liberalny, dążąc do zniszczenia Kościoła i chrześcijaństwa. Szczególnie okrutne metody zastosowano w Meksyku.

We Francji przed rewolucją, dzięki Kościołowi, zwalczano analfabetyzm. Rewolucja niemal całkowicie zniszczyła szkolnictwo, konfiskując dobra kościelne, zniszczyła także materialne i organizacyjne podstawy funkcjonowania francuskiego systemu szkolnego. Po rewolucji laickie państwo potrzebowało stu lat, żeby doprowadzić na nowo do takiego poziomu zwalczania niepiśmienności; a jednak uznaje się za sukces rewolucji wprowadzenie powszechnej i bezpłatnej oświaty. Podobnie przedstawia się lecznictwo i opieka społeczna. Po rewolucji w połowie XIX wieku udało się odbudować zaledwie 47% infrastruktury szpitalnej i przytułków dla ubogich, które istniały przed rewolucją i były prowadzone przez Kościół. Efekt edukacji francuskiego państwa laickiego to nie tylko przerwanie ciągłości z dawną Francją chrześcijańską; najlepiej dokumentują go słowa świętego proboszcza z Ars, który porównał swoich parafian po rewolucji do „istot różniących się od zwierząt jedynie chrztem”.

Rewolucja francuska, oprócz pozytywów, również tragicznie zaważyła na losach świata w XIX i XX wieku. Realizowano w zasadzie słuszne postulaty przy pomocy metod całkowicie niedopuszczalnych, były to bowiem środki zbrodnicze, zaprzeczające wiarygodności i samemu sensowi tych zmian. W praktyce nastąpiła likwidacja porządku prawnego, rzezie przeciwników politycznych, zniesienie wolności publicznych, reglamentacja całego życia społecznego, a więc zjawiska o charakterze totalitarnym.

To w rewolucji francuskiej tkwią korzenie późniejszych zbrodniczych totalitaryzmów. Jakobini uważali, że terror i mordowanie jest użytecznym narzędziem w budowie lepszej ludzkości. Osoby, które uznali za niereformowalne powinny być zlikwidowane. W większej skali spotykamy się z tym zjawiskiem w rewolucji bolszewickiej. Rodzi się pytanie, czy dziedzictwo lat 1792 – 1794 nie należy rozumieć dwojako, dostrzegając z jednej strony przyspieszenie procesów społeczno-politycznych, z drugiej jednak, poprzez pamięć o wydarzeniach epoki dyktatury jakobińskiej, zahamowanie tegoż postępu. Czy faszyzm, komunizm i liberalna demokracja miałyby miejsce, gdyby nie tamten rok 1789? Wielu ludzi już wówczas czuło, że nowemu światu daleko będzie do szczęścia i harmonii, wręcz przeciwnie; zwiastuje się jako wielka katastrofa.

Rewolucja francuska jak w pigułce ukazuje wszystko to, z czym borykamy się do dziś, czyli przekonanie, że świat może być stworzony od nowa przez człowieka i jego pomysły i koncepcje. W XX wieku pewne kręgi intelektualistów lewicy sensu largo skłonne były upajać się grą konieczności historycznych, wypracowały w szczególności swoisty kult gwałtu jako metody działania i gloryfikacji radykalnego czynu.

Nie należy apologizować wydarzeń (rewolucji) lat 1792 – 1794, jak czyniła to historiografia „jakobińska”. Nie należy zamazywać tragicznego obrazu wydarzeń historycznych. Nie możemy rezygnować z ograniczających zastrzeżeń, wynikających także z gorzkich doświadczeń XX wieku. Rewolucja w swym bilansie zawarła karty tragiczne i wysiłki daremne, to epoka ofiar zbytecznych i wygórowanych kosztów społecznych. To stwierdzenie nie może być minimalizowane, ani zapominane; są to kwestie, które zawsze muszą skłaniać do krytycznej refleksji. Nie zapominajmy o rozlicznych negatywnych konsekwencjach, które w samej Francji trwały aż do czasów stabilizacji III Republiki. (cdn)

Antoni Piwowarczyk

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »