Press "Enter" to skip to content

Zychowicz komentuje: Ogarnijcie się dziewczyny, bo przestanę was lubić

Szczerze? Przyznam, że jestem rozczarowany panią Magdaleną Środą, polską profesor feminizmu, która z niewiadomego powodu jest też doktorem filozofii, co jest klasycznym oksymoronem. Dlaczego rozczarowany? Bowiem ludzie chcący uchodzić za inteligentnych i mądrych znani są z tego, iż jeśli powiedzą A to powiedzą też B. A tu ani me, ani be, ani kukuryku. Najpierw było obywatelstwo dla psów, kotów, królików, chomików oraz mysz. Czemu nie. Ja się jednak pytam dlaczego nadal w świecie zwierząt domowych rządzi patriarchat oraz nacjonalizm? Dlaczego jesteśmy zwyrodniałymi rasistami i z uporem maniaka mówimy: “Ja mam owczarka alzackiego, a ty?”, “O, jaki piękny york. Ja mam pekińczyka” albo “labradory są mądrzejsze od beagle’ów”. Skąd te podziały na owczarki, spaniele, wyżły, dogi, setery i inne. Przecież psy to ludzie, a nie ideologia. Nie ma różnych ras, czarnych, podpalanych, czerwonych, szorstkowłosych, białych czy żółtych. Pies jest tylko jeden. I żadnego tam: “moja sunia”, “mój piesiuniu” i tym podobne. Przecież płeć jest płynna. Albo to całe odbieranie szczeniąt psiej albo kociej matce. Ten słodziak – 600 zł, ten puszek – 350 złoty, a ta śliczna sunia – 400 zł. Jak na targu niewolników w Aleksandrii. A matka, czyli suka, odchodzi od zmysłów i szaleje po klatce, bo przecież jeszcze przed chwilą miała szóstkę szczeniąt. Jak w opowieściach Podręcznej. Kto mi je zabrał, no kto? Ciii suniu, cii… To ludzie, którzy mają tak wielką empatię i kupę serducha, że aż strach. Że o trzymanej w szufladzie strunie od fortepianu nie wspomnę. Ale co tam. Hej, Ostaszewska, Holland, Tokarczuk i Środa. Ogarnijcie się dziewczyny, bo przestanę was lubić.

Szymon Zychowicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »