Press "Enter" to skip to content

Czy balaski pojawią się w kołobrzeskiej bazylice?

W dzisiejszym moim felietonie chciałbym poruszyć ważny problem, który być może nawet nie jest powszechnie dostrzegany. Otóż pewnie wielu wiernych (niekoniecznie tych starszych wiekiem i schorowanych) chciałoby, by w kołobrzeskiej bazylice (a także w innych miejscowych świątyniach) pojawiły się balaski, dzięki którym mogliby przyjąć Komunię św. na klęcząco mając dla siebie oparcie. Temat poruszył w swoim liście do naszego portalu Pan Stanisław. Oto fragment jego wypowiedzi: Gdyby  proboszcz naszej parafii mariackiej wykazał wyrozumiałość w tej kwestii mógłby pochylić się nad tym tematem, by zainstalować w bazylice balaski bądź kilka klęczników. Myślę, że to jest możliwe i zostałoby przyjęte przez wiernych z wielką życzliwością a nawet wdzięcznością.”

Przypomnę, że w 2018 roku, po 50 latach balaski z inicjatywy ks. Piotra Zielińskiego powróciły do kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP ( tzw. mały kościołek nad rzeką). I to był naprawdę bardzo dobry pomysł.

Co to są balaski?

Balaski ołtarzowe to niewysoka przegroda odgradzająca prezbiterium (część kościoła z ołtarzem) od nawy głównej (tam, gdzie przebywają wierni)

Wyznaczają one granicę pomiędzy strefą świętą zarezerwowaną dla kapłana i koncelebrantów oraz osób pomagających (np. ministranci) w odprawianiu mszy świętej, a wiernymi. Od strony wiernych, którzy uczestniczą we Mszy świętej, za balaskami jest posadowiony ołtarz i tabernakulum wraz z Eucharystią. Balaski mają formę balustrady, która jest wykonana ze szlachetnego materiału: marmuru, kamienia, drewna lub metalu. Ich najważniejszym zadaniem jest służenie jako klęcznik dla wiernych w czasie przyjmowania Najświętszego Sakramentu.

Skąd wzięły się balaski?

Balaski ołtarzowe to symboliczna, ale też praktyczna pozostałość po stosowanych dawniej barierach, które odgradzały miejsce święte w świątyni, i wiernych.

Początkowo był to tzw. templon w kościołach bizantyjskich i wczesnych kościołach zachodnich. Słowo to pochodzi od greckiego τέμπλον, co oznacza „świątynia” (w liczbie mnogiej Templa). Templon miał specjalną funkcję – bariery, oddzielającej nawę od sakramentów w ołtarzu.

Zgodnie z doktryną przeistoczenia (po Soborze Laterańskim IV z 1215 roku), miejsce przechowywania Najświętszej Eucharystii musiało być chronione. Przegrody były po to, aby dostęp do tego miejsca mieli tylko wyświęceni duchowni.

W czasach reformacji świątynie katolickie przejęte przez protestantów niestety przebudowywano i przystosowywano do wymogów liturgii protestanckiej (heretyckiej). Niszczono i usuwano rzeźby, obrazy oraz – a jakże! – usuwano balaski.

Inaczej ma się sprawa w cerkwiach i soborach prawosławnych. Do dzisiaj tę przegrodę stanowi ściana pokryta ikonami, która ma trzy wejścia (wrota) zamykane i otwierane w czasie liturgii – ikonostas.

W kościołach katolickich (przed II Soborem Watykańskim z 1962 roku), balaski stanowiły stały element architektury kościelnej. Co więcej, były ważnym elementem przeżycia duchowego liturgii Mszy świętej i przyjmowania Najświętszego Sakramentu. Półka balasek musiała być przykryta białym obrusem w czasie komunikowania, a wierni musieli podejść do balasek, uklęknąć i w tej pozycji przyjąć Eucharystię.

Od strony ołtarza podchodził do balasek kapłan i udzielał Komunii świętej. Po soborze, w nowo budowanych kościołach zrezygnowano z balasek. Także w starych, nawet zabytkowych kościołach dokonuje się przebudowy likwidując balaski.

Po usunięciu balasek przestrzeń wewnątrz kościoła stała się otwartą. Niestety, w ten sposób zatarła się granica między prezbiterium (sacrum), a nawą (profanum).

Chociaż te zmiany stały się powszechną praktyką, w wielu parafiach powraca zwyczaj przyjmowania Komunii św. w postawie klęczącej, przy balaskach (wspaniale!) czego przykładem może być wspominany przeze mnie kołobrzeski kościół rektoralny.

Jest to wyraz szacunku i miłości do Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Kardynał F. Arinze, ówczesny prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przyznał kilka lat temu, że „Ci, którzy usunęli klęczniki wyrządzili wielką krzywdę katolickiej wspólnocie..”. Kardynał dodał: Rzymski Kościół nigdy nie kazał usunąć balasek, Niestety… Po drugim soborze watykańskim jacyś eksperci od liturgii zaczęli propagować tę ideę i doszliśmy do etapu, gdzie nagle jesteśmy przeciwnikami klęczenia. Jeśli klękniesz, to potraktują Cię jakbyś zrobił coś złego. Co niby w tym złego? Jeśli wierzysz, że Chrystus, nasz Bóg jest tu obecny, to dlaczego nie klękasz? Dlaczego nie padasz na twarz? Dlaczego tego nie pokażesz? Okaż ten szacunek!

Co sądzicie Państwo o tym, by balaski pojawiły się w kołobrzeskiej bazylice? Czekamy na Wasze listy, opinie – piszcie na adres e-mail: kolobrzegwiary@gmail.com

Jacek Pechman

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »