Press "Enter" to skip to content

Moja dzielna Barbórka

Wiedzieli, że urodzi im się chłopiec. Wybrane imię, chłopięce obszywki na koszulkach i czapeczkach, sukienki po starszej córeczce poszły “do ludzi”. Adaś jednak okazał się dziewczynką i trzeba było na szybko wymyślić dla niego imię dziewczynkowe. Nie było pomysłów, był cały czas szok i do dziewczynki mówiono “dziecko”. Kiedy tata szedł rejestrować owo dziecko do urzędu na szybko, już w drzwiach przypomniał sobie, że musi mieć jakieś imię dla małej i wtedy mama zaproponowała “Beatę” bo często śpiewała sobie wtedy “7 dziewcząt z Albatrosa”. Tata w urzędzie pamiętał tylko, że imię było na “b”, bo dokładnie jeden raz je usłyszał. Pani w urzędzie podpowiedziała, że skoro na “b” to może “Barbara”. Tata się zgodził i to był kolejny szok dla mamy, której Adaś okazał się Beatką a potem Beatka – Basią…
I tym sposobem dostałam najbardziej moją patronkę. Nigdy nie byłabym Beatą, pisane mi było być Barbarą.
Święta Barbara. Niesie Chrystusa i miecz. Walcz o życie w imię Boże…Czuję bliskość z moja patronką – św. Barbarą, czuję bliskość ze słowem i wszelkimi okołopodobnymi znaczeniami słowa “barbaros” czyli, że inna, dzika, nie stąd.
Nic do mnie bardziej nie pasuje.
Jak to pięknie powiedział kiedyś mój ukochany ksiądz składając mi imieninowe życzenia, że 4 grudnia jest świętem moim, św. Barbary i innych też “ciężko przodujących”.
I tak się czuję. Tak można by najprościej ująć mój żywot. Zawsze na przodku, muszę wyszarpać swoje i dla swoich kilofem, nie mogę się bać tego upaprania, że nikt nie rozpoznaje mnie, ale widać jednak moją pracę… I, że niewielu będzie chciało tak jak ja być na tym przodku. I, że nawet kiedy ja też często już nie chcę, nie mam siły – to właśnie to jest jednak moją legendą.
Więc dzisiaj, proszę Cię Panie Boże, przez moją patronkę dzielną Barbórkę, żeby nie zawalały się korytarze, które wyrąbuję sobie i innym, żeby to były korytarze w dobrym kierunku, bezpieczne a wyszarpany ziemi węgiel zamieniał się w prąd, aspirynę i … diamenty.

Barbara Konarska

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »