Press "Enter" to skip to content

Myśli biblijne dla każdego (4)

Zarówno przed narodzeniem jak i za życia ziemskiego Jezusa pojawiali się ludzie, którzy przeszkadzali realizować plan zbawienia. Pan Bóg jednak konsekwentnie wypełniał swoją obietnicę wybierając i powołując tych, którzy świadczyli o Nim jako Synu Bożym: „Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię.” (J 1,1-18)

Na swojej drodze wiary spotykamy ludzi, którzy głoszą nam Dobrą Nowinę. Są wśród nich zarówno osoby duchowne, zakonne jak i świeckie. Obserwujemy ich. Niektórymi jesteśmy zachwyceni. Chcemy z nimi przebywać. Z uwagą słuchamy ich słów. Naśladujemy ich sposób bycia. Bierzemy udział w sympozjach i rekolekcjach które prowadzą. Niestety, czasem spotykamy fałszywych przewodników, którzy pod przykrywką zbawiania świata zniekształcają Ewangelię, sprzeciwiając się tym samym nauce Chrystusa. Skutkuje to zachwianiem wiary, jej ośmieszeniem i w konsekwencji odrzuceniem.

Święty Jan Chrzciciel odkrył swoje powołanie i gorliwie wypełnił wszystkie zadania z niego wynikające. Uczył, że w głoszeniu Słowa podstawową wartość stanowi pokora. Z zaangażowaniem przygotowywał drogę Jezusowi. Rozpoznał Go, gdy Ten nie był jeszcze znany. Mężnie wzywał do nawrócenia. Odważnie piętnował grzech.

Krocząc swoją drogą wiary szukajmy ludzi prawdziwie Bogu oddanych. Idźmy za tymi, którzy odważnie występują w Jego sprawie. Poszukujmy posłańców prawdziwych – takich, którzy nie przesłaniają Tego, Którego głoszą. Dostrzeżemy wówczas Jezusa i rozpoznamy Go. A wówczas nasza religijność nie będzie mechaniczna i pusta. Odkryjemy swoje powołanie i przyjmiemy, że nie my stoimy w centrum. I mimo, że „żniwo jest wielkie a robotników mało” (Łk 10, 2)to będziemy świadectwem, że „Jezus przewyższył nas godnością (…) i dał życie, które jest światłością ludzi (…) bo z Jego pełni wszyscy otrzymaliśmy łaskę po łasce” (J 1,1-18)

Anna Steczkiewicz

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »