Press "Enter" to skip to content

Pies też nie narzeka na brak czułości

Kiedy Bóg stworzył wszystko, kiedy zatańczyły kolory, zapachy, smaki, chłodzący wiatr i ciepłe słońce. Kiedy obrodził owocami drzewa i skomponował najpiękniejsze koncerty na świerszcze, wiatr, ptaki i szumiącą trawę – dał to wszystko Adamowi. A ten nie cieszył się rajem. Nie objadał granatami, nie wspinał na najwyższe szczyty, żeby się powentylować powietrzem i widokami z samej góry, nie czuł się spełniony. I Bóg wtedy stworzył Ewę. A Ewa sprawiła, że wszystkie te cuda, to bogactwo, piękno do niego dotarło, nabrało sensu.
Mógł być z Bogiem, mógł mieć wszystko, ale tym, co te możliwości mu pokazało – był drugi człowiek.
I ja to rozumiem. Przenigdy nie miałam takiego nicnierobienia jak teraz. Mam pełną lodówkę, Netflixa i dostęp do wszelkiej muzy, książki…Ale bardzo, bardzo, bardzo brakuje mi LUDZI.
Obok. Blisko. Bezpośrednio.
Teraz widzę, że kilka tygodni temu miałam wszystko. Mszę św. w kościele, znak pokoju wymieniany z tymi co przyszli się nakarmić słowem, moje kochane przyjaciółki, z którymi każda aktywność jest na maksa, ludzi w fundacji, Jacka, perspektywę, świat z siostrą i jej rodziną, radosne powitanie z przypadkowo spotkanym i dawno niewidzianym znajomym, kogoś kto pomoże wnieść paczkę i sąsiadkę do pogadania przy furtce… Dzisiaj wyściskałabym wszystkich…
Nie zwariowałam tylko dlatego, że jest obok Michał, dzieci i lekcje w domu. Chociaż nie… Lekcje to akurat trudno ogarnąć…
Biedny Jaś…. Obprzytulany i wypieszczony jak nigdy. Pies też nie narzeka na brak czułości…

Barbara Konarska

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »