Press "Enter" to skip to content

Osobowości, które miały wpływ na formowanie duchowości Zachodu

Lista wybitnych ludzi Kościoła, którzy uformowali duchowość Zachodu jest bardzo długa, o których często milczą podręczniki z historii cywilizacji Zachodu. Galeria wielkich postaci dziś świadomie jest wymazywana z pamięci. Spośród setek postaci zasłużonych dla chrześcijaństwa i cywilizacji europejskiej na szczególne wyróżnienie zasługują ojcowie Kościoła, których pisma wywarły znaczny wpływ na wykrystalizowanie się doktryny chrześcijańskiej i jej obrony przed herezją. Ich działalność jest datowana na okres od II do VII wieku. Ośmiu z nich cieszy się tytułem doktora. Tytuł ten podkreśla ich wielki wkład w budowę teologii chrześcijańskiej.

Fundamentem filozofii chrześcijańskiej stała się twórczość św. Augustyna. Głosił on równość trzech osób Boskich jako odbicie triady: pamięci, poznania i woli. Uważał, że nie ma zbawienia bez Chrystusa, gdyż Bóg wcielił się, aby ludzi zbawić, czyli uwolnić z mocy szatana. Pisał „żyć dobrze – to nic innego jak miłować Boga całym sercem, całą duszą i całym umysłem.” Jego zdaniem usprawiedliwienie osiąga się przez wiarę dzięki wolnej woli, ale także dzięki łasce Bożej.

Najważniejszym być może filozofem średniowiecza był św. Tomasz z Akwinu. Filozofia św. Tomasza zwana realizmem, jest połączeniem myśli Arystotelesa z nauką chrześcijańską. Napisał „Chrześcijańska teologia zajmuje się Bogiem, który uczynił ludzi, nie jest zaś uczyniony przez nich.” Św. Tomasz z Akwinu opracował pięć argumentów (dowodów) za istnieniem Boga. stwierdził również, że dla ludzkiego poznania najważniejsza jest wiara, ale wiara musi być wsparta rozumem.

Jednym z głównych zarzutów ateistów wobec chrześcijaństwa jest jego rzekoma wrogość do nauki. To całkowita fałszywa teza. Chrześcijaństwo nie tylko nie hamowało rozwoju nauki, ale w dużej mierze się do jej rozwoju przyczyniło. Obszerniej o tym będę pisał w następnych rozdziałach, w których omówiona zostanie rola zakonów w odrodzeniu i rozwoju nauki i cywilizacji łacińskiej.

Grecka spuścizna w Europie Zachodniej została ocalona i przyswojona dzięki uczonym chrześcijańskim, którzy przetłumaczyli dzieła Arystotelesa, prace Galena, Hipokratesa. To w klasztorach zachodnich gromadzono i przepisywano dzieła Wirgiliusza, Cycerona, Horacego, Pliniusza, Tacyta czy Seneki.

W okresie średniowiecza Kościół nie tylko nie hamował rozwoju nauki, ale go czynnie wspierał. Silnymi ośrodkami nauki były szkoły katedralne. Pierwsze uniwersytety powstawały z inicjatywy i poparcia Kościoła – papieża już w XI i XII wieku.

Zdaniem mnicha Adelarda z Both (1080 – 1152) „To właśnie rozum czyni nas ludźmi”. Wielu uczonych średniowiecza byli duchownymi lub ludźmi Kościoła np.: Mikołaj Kopernik twórca systemu heliocentrycznego. Średniowiecze było nie tylko wiekiem wiary, ale i rozumu, gdyż nie widziało sprzeczności między nimi. Również w epoce nowożytnej ludzie Kościoła odgrywali w nauce ogromną rolę. Teza, iż epoka nowożytna była triumfem rozumu nad wiarą, jest bezpodstawnym mitem. Czym byłaby cywilizacja zachodnia bez tak wielu postaci z historii kultury zachodniej, które czerpały natchnienie i motywację moralną z chrześcijaństwa? W kościołach i muzeach całego świata podziwia się dzieła Michała Anioła, Leonardo da Vinci, Era Angelika, Rembrandta czy Rubensa, Caravaggio, Giotta di Bondone. Czym byłby Zachód bez bazylik rzymskich, katedr w Akwizgranie, Chartes, Wiedniu, Notre Dame w Paryżu, czy na Wawelu, katedry św. Pawła w Londynie czy bazyliki Sagra Familia w Barcelonie. Jak uboga byłaby literatura zachodnia bez dzieł Dantego, Petrarci, Cervantesa, Szekspira, Moliera, Gethego, Kochanowskiego, Słowackiego i wielu innych, u których wartości chrześcijańskie są stale obecne. Sale koncertowe ciągle rozbrzmiewają muzyką Giovaniego, Pierluigiego de Palestriny, księdza Vivaldiego, Johana Sebastiana Bacha, a kompozytorów współczesnych Oliviera Messiaena, Wojciecha Kilara czy Arvo Pärta.

W dobie dechrystianizacji Europy w dobie ofensywy neomarksizmu i ateizmu, gdy w analizach naukowych przemilcza się, a nawet zakłamuje się znaczenie chrześcijaństwa dla rozwoju kultury i cywilizacji zachodniej należy przypominać podstawowe fakty i głosić prawdę. Pomniejszając rolę chrześcijaństwa ignoruje się pojęcie osoby ludzkiej jako podstawy zachodniej antropologii i wynikającej z tego godności i prawa człowieka.

Antoni Piwowarczyk

Inne artykuły ArchiwumWięcej wpisów »